Tyle wynosi deficyt budżetu państwa. Poseł PiS ujawnił szokującą informację

Dodano:
Zbigniew Kuźmiuk, Mariusz Błaszczak Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Deficyt budżetu państwa rośnie w zatrważającym tempie. W rozmowie z DoRzeczy.pl Zbigniew Kuźmiuk powiedział, że według nieoficjalnych informacji wynosi on już 80 mld zł.

Ministerstwo Finansów poinformowało, że deficyt budżetu państwa w okresie styczeń-luty 2026 roku wyniósł 48,5 mld zł. W okresie tym dochody budżetu państwa wyniosły 78,3 mld zł, a wydatki – 126,8 mld zł.

We wtorek wiceprezes PiS, kandydat tej partii na premiera Przemysław Czarnek, powiedział, że „według informacji, które uzyskałem od naszego czołowego specjalisty od finansów publicznych, pana posła Zbigniewa Kuźmiuka, w ciągu tylko 17 dni – od końca lutego do 17 marca – deficyt budżetowy (…) wzrósł o kolejne ponad 30 mld zł".

Dodał, że „na dzień 17 marca wynosił już ponad 80 mld zł”.

Deficyt budżetowy idzie na rekord?

Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS, w rozmowie z DoRzeczy.pl pytany o kwestię deficytu budżetowego, powiedział, że „informacje dotyczące wykonania budżetu pojawiają się z 15-dniowym opóźnieniem, więc mamy oficjalne informacje Ministerstwa Finansów za luty”.

– Wtedy było 48,5 mld zł deficytu – przypomniał.

Poseł PiS zauważył, że „według nieoficjalnych informacji z kolei na połowę marca było go już 80 mld zł”.

Dlaczego deficyt rośnie w tak zatrważającym tempie?

Pytany o to, co się dzieje, że deficyt budżetowy rośnie w tak zatrważającym tempie, Zbigniew Kuźmiuk odpowiedział, że „wygląda na to, że przy konieczności tzw. realizacji wydatków sztywnych, takich jak: obsługa długu, konieczność wsparcia funduszu ubezpieczeń społecznych, wypłatę chociażby 800 plus, itd., czyli wydatków sztywnych, określonych ustawami, w sytuacji, kiedy dochody głównie podatkowe się załamują, to dziura się rozwiera i to w takim tempie”.

– Rzeczywiście początek roku jest fatalny. Choć nie ulega dla mnie wątpliwości, że na styczeń minister finansów i gospodarki przerzucił z grudnia, przy pomocy tzw. mechanizmu przyspieszonych zwrotów, przynajmniej kilkanaście mld zł, chcąc dobrze zacząć rok – ocenił.

Spadają wpływy z VAT. Dlaczego?

Zbigniew Kuźmiuk zauważył, że „w lutym mamy do czynienia z jakimś załamaniem dochodów z VAT, które – zdaje się – były niższe niż 20 mld zł, a taka przeciętna, skoro dochody całoroczne to 340 mld zł, wynosi około 27 mld zł”.

– Były one o jakieś co najmniej 8, a może nawet 10 mld zł niższe – dodał.

Dopytywany, czy to oznacza, że w Polsce znów dobrze się mają tzw. mafie VAT-owskie, Zbigniew Kuźmiuk powiedział, że „wszystko wskazuje na to, że ten KSeF jednak nie przynosi dobrych rezultatów”.

– Formułowałem tą tezę już przy kolejnych budżetach, że za tej koalicji obowiązuje jakieś polityczne przyzwolenie na to, żeby przynajmniej bliscy i znajomi królika nie płacili albo w ograniczony sposób płacili podatek. Moim zdaniem to, co się dzieje w tym roku w budżecie to potwierdza, zresztą nie tylko w tym roku. Przypominam, że w 2024 roku w stosunku do planu nie wykonano aż 56 mld zł, bo tyle zabrakło po stronie dochodowej. W 2025 roku mamy wstępne dopiero szacunki, że było to w granicach 40 kilku mld zł. Wszystko wskazuje na to, że ten rok zaczął się wyjątkowo źle dla Ministerstwa Finansów – dodał.

Zdaniem posła PiS „służby skarbowe nie pilnują dochodów”.

– Z tego, co słyszę, zajmują się różnymi rzeczami. Badaniem wydatków Ochotniczych Straży Pożarnych, czy kół gospodyń wiejskich. Natomiast nie tym czym powinni się zajmować, czyli pilnowaniem chociażby podstawowego dochodu podatkowego, jakim jest podatek VAT, który stanowi aż 60 proc. wszystkich dochodów podatkowych. Jeżeli tego się nie pilnuje, to ma się takie rezultaty – dodał.

Pytany o to, jaki będzie deficyt budżetowy na koniec roku, jeśli rośnie tak szybko, Zbigniew Kuźmiuk odpowiedział, że „tak się składa, że minister finansów nie może przekroczyć deficytu zaplanowanego, więc musiałby zmieniać ustawę”.

– A jeżeli jej nie zmieni, to wtedy jest Trybunał Stanu, a być może i Kodeks karny – zauważył.


Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...